piątek, 18 listopada 2016

Home, sweet home.

Witajcie!

Już jakiś czas mnie tutaj nie było... Jak zwykle znikam na chwil kilka. Zaczęła się jazda bez trzymanki na uczelni - praca inżynierska, zaległe projekty i zaliczenia. Czas pędzi jak szalony... Czy Wam też ten czas tak niesamowicie szybko ucieka? No, ale nie o tym tutaj dzisiaj.

Dziś chciałabym poruszyć temat domu i miejsca , do którego wracamy z przysłowiowym ,,Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej... " Na dzień dzisiejszy (i jutrzejszy też oczywiście ;-)) jestem na takim etapie swojego życia, że tak na prawdę nie mam swojego domu ,,na własność", ale moim domem jest miasto , w którym aktualnie mieszkam...  Są tutaj ludzie, których kocham - moi przyjaciele. Żadnego miejsca , w którym zabrakło by bliskich mi osób nie mogłabym nazwać domem. Ale nie chciałabym aby ten post był jakimś sentymentalnym wywodem. Zatem! Zrobiłam dla Was kilka zdjęć przedmiotów, które w moim mieszkanku są dla mnie istotne, są moimi ,,must have" , ponieważ jestem straszną gadżeciarą , ten post nie mógłby się bez tego obyć :-)